wystawa: 10.12.2019-25.01.2021

Zaproponowane przez Krzysztofa Pomiana sformułowanie „zbieranie osobliwości” wydaje się terminem poetyckim i być może bardziej trafnym w odniesieniu do czynności kolekcjonowania. Czym bowiem jest osobliwość? Jest synonimem wyjątkowości, nieoczywistości, pewnej tajemniczości. Przyglądając się historiom kolekcjonowania, można dostrzec, że ten aspekt przedmiotów jest właśnie źródłem afektów kolekcjonerów od zarania dziejów. Człowiek zbiera i otacza się rzeczami od pradawnych czasów, czyni to z najrozmaitszych pobudek: fascynacji bogactwem otaczającego nas świata, potrzebą obcowania z pięknem, tajemnicą i czymś wzniosłym.

W kolekcji HOS Gallery znajduje się praca Jana Tarasina z 1985 zatytułowana „Przegląd kolekcji”, która stała się asumptem do świeżego spojrzenia na naszą kolekcję oraz organizacji wystawy pod tym samym tytułem. Kolekcja, której przed laty przyglądał się Tarasin to zbiór geometrycznych form. Pod wpływem tytułu widzowie starają się dojrzeć w nich spotykane kształty, rozpoznać je i uporządkować. Jednak abstrakcyjne formy łatwo nie dają się ugiąć przyzwyczajeniom i logice. Obraz Tarasina nasuwa skojarzenia z gabinetami osobliwości, a właściwie z ich wizerunkami odmalowanymi na płótnach XVII-wiecznych antwerpskich malarzy. Spoglądając na obraz polskiego malarza, ale i na XVII-wieczne wizerunki gabinetów osobliwości, nie sposób nie zapytać o motywacje i kryteria, którymi kierowali się anonimowi kolekcjonerzy. Przedmioty z jednego z najpopularniejszych przedstawień autorstwa Domenico Rempsa można luźno pogrupować w cztery kategorie: naturalia, widoki z podróży, przedmioty związane z historycznymi kulturami i sacrum oraz naukowe instrumentalia. Zgromadzone nań przedmioty reprezentują różne zjawiska i aspekty codzienności, tym samym tworzą pomniejszony obraz świata i ludzkiej egzystencji. Wokół tych typów obiektów zgrupowaliśmy prace artystów współczesnych, które należą do kolekcji.

Od czasów prehistorycznych homo collector zbierał przedmioty, początkowo najpewniej dla samej przyjemności patrzenia na nie, czy też potrzeby obcowania z nimi jako dziwnymi, ale przyjemnymi dla oka. Były to intrygujące przedmioty z najbliższego otoczenia: kamienie, kości, muszelki czy gałązki. Prace zgromadzone na wystawie m.in. Alfreda Lenicy, Kamila Kukli, Tomasza Milanowskiego czy Irminy Staś przywodzą na myśl kolekcje naturaliów: skamielin, czy minerałów, inne z kolei przypominają o zawartości słojów z organami ustawionymi na półkach medycznych kolekcji. Obrazy te, podobnie jak okazy, są afirmacją natury, zachwytem nad jej bogactwem, złożonością, ale i przemijalnością.

 

Skrzydła XVII-wiecznego gabinetu zdobią pejzaże, weduty oraz szkice krajobrazów będące pamiątkami z podróży lub peregrynacji wyobraźni artystów. Prace Julii Słoneckiej oraz Tomasza Kręcickiego bezpośrednio odwołują się do motywu podróży, emocji towarzyszących zmianie miejsca i samemu procesowi przemieszczania się. Z kolei malarstwo Aleksandra Roszkowskiego oraz Tomasza Tatarczyka skrywają w sobie zachwyt nad krajobrazem roztaczającym się niemalże za domowym progiem. Prace zawieszone między sztuką figuratywną a abstrakcją są także duchowym pejzażem, reprezentują pierwotną potrzebę wolności będącej pokłosiem samego kontaktu z naturą, jak i wyruszania w nieznane.

Kolejną kategorią są prace odsyłające do przedmiotów, które odnajdywano w wyposażeniu grobów oraz świątyń. Zgromadzone na wystawie prace współczesnych artystów również odnoszą się do sfery sacrum, zaświatów i kultu bóstw i przodków. Rzeźby Magdaleny Abakanowicz nasuwają skojarzenia z pośmiertnymi maskami oraz magicznymi totemami. Z kolei abstrakcyjna praca Jerzego Nowosielskiego ma swe źródło w zainteresowaniu prawosławną ikoną. Do sakralnego obrazu kościoła wschodniego odwoływał się także Włodzimierz Pawlak, nadając swym pracom tytuły. Artysta, badając właściwości bieli, tworzył na swych starszych pracach zupełnie nowe obrazy odwołujące się do politycznej sytuacji w kraju w dobie komunizmu, tradycji awangardy i duchowości. Z kolei obraz Yui Akiyamy przywołuje jedną z baśni braci Grimm, których twórczość jest pokłosiem wieloletnich badań podań ludowych. Tytułowe świeczki są symbolem gasnącego ludzkiego życia, które Śmierć pokazała swemu zlęknionemu chrześniakowi w tekście „Kuma Śmierć”.

Ostatnią grupą obiektów są naukowe instrumenty, które stały się elementem kolekcji dopiero od XVII wieku. Oczywiście ma to związek z rozwojem nauki, zmianą paradygmatu i wzrostu wiary w nowy, matematyczny język. Przedmioty w ostatniej sali reprezentują zafascynowanie naukowym myśleniem oraz rolą języka, począwszy od Wandy Gołkowskiej, która była jedną z pionierek sztuki konceptualnej, a która zachęcała do implementowania osiągnięć nauk ścisłych w sztukach wizualnych. W jej odczuciu sztuka nie jest w stanie przekazać doświadczenia współczesnego człowieka, jeśli nie zaprzęgnie do swych usług aktualnej myśli naukowej. Podobnie myślał Ryszard Winiarski, który uważał, że przypadek, działania matematyczne i statystyka są w stanie wykreować nową jakość w sztukach wizualnych. Zwieńczeniem podobnego myślenia i fascynacji abstrakcyjnymi pojęciami są prace Stanisława Dróżdża oraz artysty młodego pokolenia Mateusza Szczypińskiego, które traktują o języku sensu stricto, ale także o warsztacie, technice, „języku” artysty, który celowo sięga po niekonwencjonalne metody wypowiedzi.

 

Za każdym obiektem odnajdujemy echa wciąż samych zjawisk, które fascynują nas jako ludzi od zarania. Również współcześni artyści poprzez swą działalność są w stanie przemienić to, co kruche i efemeryczne w namacalny przedmiot skłaniający do refleksji, ilekroć rzucimy na niego okiem. Dzieła sztuki są w stanie zainicjować kontakt ze zjawiskami będącymi poza zasięgiem naszych zmysłów. Właśnie dlatego zbieramy je, otaczamy opieką i pokazujemy innym z niesłabnącym zapałem

The poetic-sounding term „collecting curiosities”, used by Krzysztof Pomian, is perhaps the most accurate one to describe the activity of tending to a collection. What is a curiosity? The word implies uniqueness, surprise, some mystery. Looking at the history of collections, it is clear that such properties of objects have powerfully attracted collectors since the beginning of time. Humans have collected and surrounded themselves with things since ancient times. They have done it for various reasons: a fascination with the richness of our world or the need to experience beauty, mystery, the sublime.

HOS Gallery’s collection contains a 1985 work by Jan Tarasin entitled Przegląd kolekcji (A Review of the Collection), which gave us an impulse to take a fresh look at our collection and organize an exhibition under the same title. The collection which Tarasin “reviewed” decades ago was a set of geometric shapes. The title of the painting provokes viewers to see them as familiar objects, recognize them and arrange them in some order. However, abstract forms do not easily bend to expectations or logic. Tarasin’s painting evokes associations with the so-called cabinets of wonder, or rather with their images painted by seventeenth-century Antwerp painters. Looking at Tarasin’s painting and these seventeenthcentury depictions of curiosities, one is compelled to ask about the motivations and criteria which governed the decisions of anonymous collectors. For instance, the objects from one popular depiction of a cabinet of wonder by Domenico Remps can be classified loosely into four categories: naturalia, images from travels, objects related to historical cultures and the sacrum, and scientific instruments. The objects gathered in the painting represent various phenomena and aspects of daily life, thus creating a miniaturized image of the world and human existence. It is around these types of objects that HOS gallery has organized works by contemporary artists which are included in our collection.

Since prehistoric times, homo collector has been gathering objects; initially perhaps for the mere pleasure of looking at them or in order to fulfill the need of being around them as strange but pleasing to the eye. They were intriguing things from people’s immediate surroundings: stones, bones, shells, or sticks. Works by Alfred Lenica, Kamil Kukla, Tomasz Milanowski, or Irmina Jaś shown at the exhibition resemble collections of naturalia: fossils or minerals. Others remind the viewer of zoological wet specimens, preserved in jars on the shelves of a medical collection. These paintings, much like the specimens, are an affirmation of nature; they embody admiration for nature’s richness and complexity as well as its transience.

 

The doors to a seventeenth-century cabinet were decorated with landscapes, vedutas and sketches from real travels or the artists’ imagination. Julia Słonecka’s and Tomasz Kręcicki’s works directly refer to the theme of travel, to the emotions which accompany a change of place and the process of travelling. Meanwhile, Aleksander Roszkowski’s and Tomasz Tatarczyk’s paintings show that the landscape located right outside our door can also be looked at with a sense of wonder. These works, suspended between figurative and abstract art, are also spiritual landscapes; they represent the primordial need for freedom resulting from the contact with nature and from venturing into the unknown.

Another category are works which refer to objects found in burial sites and temples. Some works by contemporary artists also refer to the sacrum, the afterlife and the worship of deities and ancestors. Magdalena Abakanowicz’s sculptures resemble death masks and magic totems. Jerzy Nowosielski’s abstract work has its source in the painter’s interest in Orthodox Christian icons. In his titles, Włodzimierz Pawlak has also referred to images of the Eastern Church. Exploring the properties of white, Pawlak painted new paintings on his old ones, commenting on the political situation in a Communist country, and the tradition of avantgarde and spirituality. Yui Akiyama’s painting evokes one tale by the Brothers Grimm, written after years of researching folk stories. The candles in Akiyama’s title are a symbol of fading human life, shown by Death to his frightened godson in the tale Godfather Death.

 

The final group of objects are scientific instruments, which entered collections as late as the seventeenth century. This was of course associated with developments in science, changes in the scientific paradigm and an increased faith in the new language of mathematics. The objects in the final room at the exhibition represent the fascination with scientific thinking and the role of language. They start with a work by Wanda Gołkowska, who was a pioneer of conceptual art, encouraging others to apply the achievements of science to the visual arts. She felt that art would be unable to convey the experience of the modern man unless it made use of contemporary scientific thought. Similarly, Ryszard Winiarski believed that chance, mathematical equations and statistics can create a new quality in visual arts. This category of scientific thinking and the fascination with abstract concepts at our exhibition concludes with works by Stanisław Dróżdż and a young artist Mateusz Szczypiński, which concern language in the strict sense as well as skill, technique and the “language” of an artist who deliberately employs unconventional forms of expression.

 

Behind every object, we can find echoes of the same phenomena which have fascinated people forever. Through their work, contemporary artists, too, can transform what is fragile and elusive into a tangible object which provokes reflection any time we glance at it. A work of art can initiate contact with phenomena which escape our senses. This is why we collect artworks, care for them, and show to others with unflinching enthusiasm.

kuratorka/curator 

Katarzyna Piskorz

syrenka-czarna.jpg

Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa.

The project is co-financed by the Capital City of Warsaw.

fot. Adam Gut